Piaseczyńska drogówka po raz kolejny podejmowała interwencje wobec kierowców „popisujących się” niebezpieczną jazdą w miejscach publicznych. Ostatnia akcja dotyczyła młodego mężczyzny, który w nietypowy sposób podchodził do zasad ruchu drogowego. Niestety, okazało się, że nie tylko łamał przepisy, ale również nie miał prawa jazdy od grudnia 2024 roku.
W ostatnich tygodniach policjanci z Piaseczna wielokrotnie zwracali uwagę na niebezpieczne praktyki kierowców, którzy traktowali parkingi i miejskie targowiska jako miejsce do wykonywania nielegalnych manewrów, takich jak driftowanie. Takie działania stwarzają poważne zagrożenie zarówno dla innych użytkowników dróg, jak i osób, które gromadzą się, aby obserwować te nieodpowiedzialne występy. Funkcjonariusze podkreślają, że dla takich zachowań nie ma tolerancji, a kierowcy muszą liczyć się z konsekwencjami.
Podczas ostatniej interwencji, funkcjonariusze zauważyli kierującego BMW, który w miejscu odpoczynku dla kierowców ciężarówek na MOP Mieszkowo zdecydował się na „popisy” driftowania. 22-letni obywatel Ukrainy został ukarany mandatem w wysokości 5000 złotych za swoje nieodpowiedzialne zachowanie. Dodatkowo, podczas kontroli ujawniono, że mężczyzna od grudnia 2024 roku nie posiada prawa jazdy, co stawia go w sytuacji, w której będzie musiał stawić czoła dalszym konsekwencjom prawnym. Sprawa została przekazana do sądu, który zdecyduje o ewentualnych dodatkowych karach.
Źródło: Policja Piaseczno
Oceń: Interwencje piaseczyńskiej policji w sprawie nieodpowiedzialnych kierowców
Zobacz Także